Prowokacja w Polskiej Żegludze Morskiej

Dodano na strone 13 marca 2018

O „ubeckich metodach” Zarządcy Komisarycznego PŻM Pawła Brzezickiego nie waha się mówić Mieczysław Jurek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Pomorza Zachodniego. Przewodniczący i członkowie Komisji Międzyzakładowej przy PŻM poinformowali na spotkaniu z mediami o wtargnięciu do zajmowanego przez związkowców pomieszczenia pod ich nieobecność i prowokacji, dokonanej przez zarządcę i jego pracowników.

W konferencji wzięli także udział: Katarzyna Gryciuk (przewodnicząca KZ NSZZ „S” w Pazimie), Paweł Kowalski (przewodniczący MK NSZZ „S” przy PŻM), Mieczysław Jurek (przewodniczący ZR NSZZ „S” Pomorza Zachodniego i Jacek Kramarczyk (wiceprzewodniczący MK NSZZ „S” przy PŻM)

Mieczysław Jurek przedstawił dziennikarzom cale kalendarium, związane z sytuacją na linii „Solidarność” – Zarządca Komisaryczny PŻM:

-Gdy 17 lutego 2017 roku powołano pana Pawła Brzezickiego na Zarządcę Komisarycznego, przyjęliśmy to z nadzieją. Nominacja dla wieloletniego dyrektora PŻM dawała, naszym zdaniem, szansę na poprawę kondycji firmy, zadłużonej na blisko 1,7 miliarda złotych. Strona związkowa oczekiwała przeprowadzenia rzetelnego audytu oraz przedstawienia i skonsultowania programu naprawczego. Wydawało się, że Zarządca Komisaryczny jest pozytywnie nastawiony: spotkał się ze mną w siedzibie Zarządu Regionu i długo rozmawialiśmy o skomplikowanej, nabrzmiałej sytuacji w przedsiębiorstwie. Wydawało mi się, że wspólnie szukamy najlepszego rozwiązania sytuacji – opowiadał przewodniczący ZR.

IMG_20180307_121236

Paweł Kowalski, szef Komisji Międzyzakładowej przy PŻM dodawał: – Niestety, zarządca szybko zaprzestał dialogu. Objawiło się to m.in. przedstawieniem gotowego programu naprawczego , z zastrzeżeniem, że żadne uwagi do niego nie zostaną uwzględnione. Szybko przyszły kolejne szykany: niszczenie gablot związkowych, nieprzedłużanie kontraktów z członkami związku, szkalowanie nas w mediach.

Związkowcy szybko zaczęli  informować o trudnych relacjach z Pawłem Brzezickim zarówno podczas Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, jak i specjalnym spotkaniu wszystkich stron z ministrem Markiem Gróbarczykiem u ówczesnego wojewody Krzysztofa Kozłowskiego. W efekcie podpisano porozumienie ws. przedłużenia kontraktów z członkami Komisji Międzyzakładowej NSZZ. Jak się później okazuje, porozumienie obowiązuje jedynie na papierze, bo związkowcy nie zostają zamustrowani na żaden prom, co pozbawia ich środków do życia i dopiero konsekwencja i upór władz związku przynosi pozytywny finał tej sprawy.

W październiku, Zarządca Komisaryczny podejmuje decyzję o wypowiedzeniu układu zbiorowego w związku z brakiem akceptacji strony społecznej dla obniżenia płac o 13 procent. Wcześniej, na dwa lata zostają zawieszone premie, nagrody jubileuszowe oraz odprawy emerytalne. W listopadzie dochodzi do najbardziej bulwersującego zdarzenia.

-Na zlecenie pana Brzezickiego, jego służby, pod nieobecność członków MK NSZZ, bezprawnie otwierają pomieszczenie związkowe i wchodzą do środka. Później rozsyłają do najważniejszych osób w państwie i NSZZ pismo, ze zdjęciami kieliszków oraz pustych i pełnych butelek alkoholu, rzekomo znalezionych w pokoju, należącym do związkowców. Członkowie Międzyzakładowej Komisji zapewniają, że żadna z butelek nie była ich własnością, żadnej z nich także nie przynieśli do pracy, mamy więc do czynienia z prowokacją. Złożyli zresztą pisemne oświadczenie w tej sprawie. Po raz pierwszy w historii NSZZ „Solidarność” na Pomorzu Zachodnim ktoś zastosował wobec związku metody, których nie waham się nazwać metodami ubeckimi – bo jak inaczej można nazwać wejście do pomieszczeń związkowych pod nieobecność przedstawicieli NSZZ, dokonanie rewizji i rozesłanie materiałów fotograficznych do ważnych osób w państwie. W prostej linii jest to inwigilacja NSZZ „Solidarność”, przeprowadzona za zgodą i wiedzą Zarządcy Komisarycznego Pawła Brzezickiego. Czekamy na to, czy Prawo i Sprawiedliwość, desygnujące tego pana na pełnione stanowisko, wyciągnie z tego właściwe wnioski. Tym bardziej, że swoim czasie też padło ofiarą inwigilacji prawicy. My żądamy wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych wobec pana Brzezickiego i jego odwołania z zajmowanego stanowiska– mówił przewodniczący Mieczysław Jurek.

Jurek dodał także, że strona związkowa milczała na temat incydentu by nie torpedować toczących się ws. PŻM negocjacji z bankami. Gdy podpisano porozumienia, „Solidarność” postanowiła nagłośnić sprawę.

Przewodniczący Regionu poinformował również o zgłoszeniu do prokuratury sprawy o szkalowanie związku, złożonym przez Piotra Dudę, Przewodniczącego Komisji Krajowej.

Konferencja była próbą rzetelnego wyjaśnienia sytuacji przez Zarząd Regionu, szczególnie względem szeregowych członków związku przy PŻM.

– Niestety napotkaliśmy na opór i manipulacje ze strony TVP Szczecin. Sprawa ma mieć dalszy bieg, ponieważ zasygnalizowałem problem zarówno przewodniczącemu Komisji Krajowej, jak i prezesowi TVP – Jackowi Kurskiemu – deklaruje Mieczysław Jurek.

IMG_20180307_121335