Obchody wydarzeń szczecińskiego Grudnia 1970

Dodano na strone 18 grudnia 2017

Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w niedzielnych uroczystościach pod bramą stoczni, będących częścią obchodów wydarzeń szczecińskiego Grudnia 1970. Oprócz Prezesa Rady Ministrów, przybyli także Halina Szymańska – szefowa Kancelarii Prezydenta RP, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, wojewoda zachodniopomorski Krzysztof Kozłowski, prezydent miasta Piotr Krzystek, parlamentarzyści, radni, związkowcy i zwykli szczecinianie, chcący upamiętnić poległych przed czterdziestu siedmiu laty.

IMG_20171217_125443

Niedzielną część obchodów rozpoczęła poranna msza święta w parafii św. Stanisława Kostki, celebrowana przez arcybiskupa Andrzeja Dzięgę. Nabożeństwo miało uroczystą oprawę: przybyli mogli modlić się przy ustawionym przy ołtarzu obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej Robotników Solidarności, peregrynującym parafie naszej diecezji. Związkowcy wystawili poczty sztandarowe, w ławach kościoła zasiedli przedstawiciele władz miasta i województwa. Podczas mszy, arcybiskup przekazał parafii relikwie błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, duszpasterza „Solidarności”.

Kolejnym punktem obchodów były wspomniane uroczystości pod bramą stoczni, skąd w grudniu 1970 roku ruszył pochód strajkujących robotników. W samej bramie ustawiono przewieziony z kościoła obraz Matki Bożej Solidarności.

– Spotykamy się tutaj, aby uczcić tych, którzy walczyli o prawdę, wolność i godność – mówił Mieczysław Jurek, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność Pomorza Zachodniego.

Premier Mateusz Morawiecki, w swoim przemówieniu zwracał uwagę na brak rozliczenia odpowiedzialnych za robotniczą masakrę: – W 2013 roku sąd pierwszej instancji uniewinnił Stanisława Kociołka – kata Wybrzeża. Sąd Apelacyjny podtrzymał ten wyrok. Taka była trzecia Rzeczpospolita Polska, taki był wymiar sprawiedliwości. Władza pokazała wtedy swoje straszne, zbrodnicze oblicze, kurtyna opadła. Nie było już potem nigdy wątpliwości, czym jest ta władza, która mieniła się władzą robotniczą, a tak naprawdę była władzą antynarodową. Ale warto być Polakiem i walczyć o Polskę, która może być tuż tuż i może nadejść szybciej, niż nam się wydaje. Poeta mówił: „wolność krzyżami się mierzy „. Te krzyże przy bramie stoczni, to krzyże wolności i cierpienia. Jesteśmy tym krzyżom winni wierność- mówił premier.

Minister Halina Szymańska przedstawiła zebranym list od prezydenta RP. Andrzej Duda zapewnił w nim, iż polegli w Grudniu’70 mają stałe miejsce w panteonie Polaków zasłużonych dla niepodległości naszego kraju.

Przemówienie wygłosił też Piotr Krzystek, prezydent Szczecina: – 17 grudnia 1970 roku, to tragiczna data w historii naszego miasta. Ciągle stawiamy sobie pytanie: czy musiało do tego dojść? Czy na słuszne żądania władza może odpowiadać kulami? To był protest zwykłych ludzi a prymitywna propaganda nie mogła przykryć rzeczywistości. Ludzie szli, bo chcieli lepszej przyszłości dla siebie i swoich dzieci. Z ich protestu zrodził się Sierpień’80. Ich ofiara nie może pójść na marne a my dziś możemy z dumą patrzeć na szczecińską drogę do wolności.

Po przemówieniach arcybiskup Andrzej Dzięga celebrował modlitwę Anioł Pański. Następnie odczytano apel poległych i złożono kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary szczecińskiego Grudnia 70. Później, uczestnicy uroczystości przeszli ulicami Dubois, Parkową i Starzyńskiego w Marszu Pamięci przed pomnik Anioła Wolności na placu Solidarności. Niesiono 16 krzyży z nazwiskami wszystkich zabitych przed 47 laty, na lawecie przewożony był obraz Matki Boskiej..

-To niezwykle wzruszająca chwila, kiedy można stanąć na tej ziemi, w która wsiąkła polska krew, która stała się zarzewiem wolności. I to każdy musi sobie uświadamiać, że gdyby nie krew robotników Szczecina, Gdańska, Gdyni to nie bylibyśmy wolni. Krzyże z nazwiskami poległych, które nam tu dzisiaj towarzyszą, świadczą o tym, ze polska historia naznaczona jest cierpieniem, ale z tego cierpienia po latach przychodzi zwycięstwo, przychodzi niepodległość – mówił minister Jan Józef Kasprzyk, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Obchody zakończyły się złożeniem kwiatów pod pomnikiem Anioła Wolności.